Przejdź do głównej zawartości

Na narty w Beskidy – Świniorka ⑥

Kontynuujemy wędrówkę po beskidzkich ośrodkach narciarskich. Jedziemy ponownie do Brennej. Oprócz opisanego w poprzednim poście ➤wyciągu na Stary Groń, działa tu też Ski Dolina, czyli zespół wyciągów na stoku Świniorki. Ośrodek znajduje się w Dolinie Leśnicy. Przed wjazdem do centrum Brennej odbijamy na skrzyżowaniu w prawo. Przejeżdżamy przez rozciągnięte osiedle Leśnica doliną wciśniętą pomiędzy pasmo Równicy i grzbiet Starego Gronia. Dolina coraz bardziej zawęża się, podobnie jak droga, którą zmierzamy na południe. Za osiedlem zaczyna się las i droga robi się wąska. Trudno wyminąć się pomiędzy dwoma śnieżnymi bandami ograniczającymi jezdnię, trzeba uważać.

Trasy narciarskiej z samochodu nie dojrzymy, ale kiedy po lewej pokaże się wjazd do kompleksu „Dolina Leśnicy”, to znaczy, że za chwilę zobaczymy parkingi. W rejonie ośrodka znajduje się kilka różnej wielkości placyków i zatoczek przy drodze, gdzie można zostawić samochód. Można też zaparkować w kompleksie wypoczynkowym. Myślę, że zmieści się tu 70-80 samochodów, więc z zaparkowaniem nie powinno być większego problemu. Do ośrodka narciarskiego trzeba wspiąć się po stromych schodach wiodących od drogi.
zmieści się tu 70-80 samochodów
po stromych schodach
Ośrodek dysponuje trzema wyciągami talerzykowymi (oznaczonymi numerami 2, 3 i 4) i małym wyciągiem zaczepowym dla dzieci (nr 1). Ten ostatni ma długość 135 m. Pozostałe wyciągi również nie są zbyt długie. Formalnie ośrodek wydzielił aż 7 tras narciarskich. W rzeczywistości (pomijając dziecięcą trasę przy wyciągu zaczepowym) można mówić o dwóch trasach z jednym wariantem. Na początek wjeżdżamy wyciągiem nr 2 o długości 470 m. Niestety ośrodek nie podaje różnicy wysokości dla wyciągów, ale sądzę, że średnie nachylenie stoku mieści się w granicach 18-20%.
ośrodek dysponuje trzema wyciągami talerzykowymi
i małym wyciągiem zaczepowym
wjeżdżamy wyciągiem nr 2
Trasa narciarska prowadzi wzdłuż wyciągu, więc ma długość ok. 460 m (ośrodek podaje długość 600 m, czyli długość trasy z zakrętami). Na całej długości trasy możemy podziwiać widoki na grzbiet Starego Gronia. Zjazd zaczyna się małym schodkiem, który pozwala się rozpędzić, by przejechać fragment niemal zupełnie płaskiej trasy. Dalej stok nachyla się stopniowo coraz bardziej już bez żadnych schodków. W żadnym momencie nie jest jednak naprawdę stromy. Ot, tak by trochę się postarać, ale niekoniecznie przemęczyć. Niedogodnością trasy jest jej poprzeczne nachylenie w kierunku północnym – trzeba uważać, by stok nie ściągnął nas zanadto w lewo.
widoki na grzbiet Starego Gronia
zjazd zaczyna się małym schodkiem
w żadnym momencie nie jest naprawdę stromy
Kolejny wyciąg (nr 3) zaczyna się nieco poniżej górnej stacji wyciągu nr 2. Trzeba do niego zjechać trawersem na drugą stronę stoku. Wyciąg ma długość 468 m, czyli niemal tyle samo, co wyciąg nr 2. Ciekawa jest jego trasa, bo wiedzie między zabudowaniami górskiego osiedla i przecinką przez las. Początkowo jedziemy zupełnie płasko, a potem dla odmiany dość stromo w górę. Wyjeżdżamy na podszczytową polanę z widokami na dolinę Leśnicy i sąsiadujące z nią pasma górskie. Zjazd można poprowadzić różnymi wariantami, stąd jego długość może się nieco różnić, ale mniej więcej będzie to 550 m.  Zazwyczaj zaczynamy trawersem na południe (w prawo), by zjechać łagodnym spadkiem w stronę górnej stacji wyciągu nr 2. Dopiero w dalszej części stok staje się nieco bardziej stromy. Jest też wariant prowadzący na lewo od widocznej grupy drzew. Zjeżdża się tam prawdopodobnie początkowo stromym odcinkiem. Niestety tego ostatniego wariantu nie udało mi się przejechać z powodu awarii wyciągu uniemożliwiającej ponowne dostanie się na górę.
wyciąg nr 3
między zabudowaniami osiedla
trawersem w prawo
w dalszej części staje się nieco bardziej stromy
Wjeżdżając wyciągiem nr 3, można z niego zjechać w lewo, na opisaną wyżej trasę, albo w prawo na stok prowadzący wzdłuż wyciągu nr 4. Wyciąg ten ma 500 m długości i kończy się tuż ponad górną stacją wyciągu nr 3. Położony jest na północnym stoku.  Wzdłuż wyciągu prowadzi trasa o tej samej długości. Jest to zdecydowanie najłatwiejsza trasa w całym ośrodku. Poza małym schodkiem w górnej części trasy, spadek jest niewielki. To typowa trasa dla uczących się jazdy na nartach. Doświadczony narciarz będzie się tu nudził. Trasa łączy się z pozostałymi wyłącznie w górnej części. Żeby stąd wrócić, trzeba najpierw wyjechać na górę.
wyciąg nr 4
najłatwiejsza trasa w całym ośrodku
Trasy są dobrze przygotowane, stosunkowo twardo, ale nie w wersji betonowej, jak robi to opisany sąsiedni ośrodek w Brennej. Dzięki temu z powodzeniem mogą tu jeździć również mniej doświadczeni narciarze. Trasy są naśnieżane, a te przy wyciągu nr 2 są oświetlane (jednostronnie).
trasy są dobrze przygotowane
Na głodnych narciarzy czeka bufet o adekwatnej nazwie Bar „Na stoku”. Znajdziemy go tuż przy dolnej stacji wyciągu. To niewielki barak o przeszklonym pomieszczeniu dla narciarzy, z 10 ławami. Dostępne są tu dania typu fast food. Hot-dog był dobry, innych dań nie próbowałem. Bardziej wyszukanych potraw można oczekiwać w restauracji w sąsiednim ośrodku „Dolina Leśnicy”, ale to raczej na koniec dnia, bo dojście tam w butach narciarskich jest raczej niewygodne. Pozostała infrastruktura to wypożyczalnia, instruktorzy, wc i GOPR, wszystko w niewielkich, ale schludnych drewnianych domkach.
na głodnych narciarzy czeka bufet
w sąsiednim ośrodku "Dolina Leśnicy"
Poza karnetami czasowymi (1-2-3-4 godziny + całodniowy), można kupić karnety punktowe. Przejazdy poszczególnymi wyciągami wymagają określonej liczby punktów, można łatwo obliczyć, ile punktów będziemy potrzebować. Karty czasowe mogą być korzystne w dni powszednie, przy małej liczbie narciarzy. Czytniki kart działają w miarę poprawnie, pokazują liczbę punktów (albo czas) wykorzystanych w danym przejeździe i liczbę punktów (czas) pozostałe do wykorzystania. Jest tylko mały problem – wyświetlacz czytnika jest mało czytelny – do jego odczytania trzeba znacznie się schylić.
Jeszcze strona internetowa ośrodka – czytelna, bez zbędnych fajerwerków. Niestety można mieć zastrzeżenia do polityki informacyjnej ośrodka – przez pierwszy miesiąc obecnego sezonu były czynne tylko wyciągi 1 i 2, ale na stronie nie podano żadnej informacji na ten temat. Swoją drogą wyciągi 3 i 4 pracowały 1,5 dnia, po czym wyciąg 3 uległ awarii, co jednocześnie zmusiło do zamknięcia górnego wyciągu 4. W tym samym czasie miała miejsce awaria (ok. 0,5 godziny) wyciągu nr 2. Ośrodek najwyraźniej wymaga doinwestowania.

Podsumowując, ośrodek, o ile będzie w całości czynny, daje możliwość miłego spędzenia czasu narciarzom o różnym stopniu zaawansowania. Kiedy działa tylko dolny wyciąg, mogą tworzyć się większe kolejki. Moim zdaniem, najciekawsza jest trasa przy wyciągu 2, szkoda że niezbyt długa. Zaletą jest w miarę duża ilość miejsc parkingowych. Będzie jeszcze fajniej, o ile obsługa dokładnie oczyści ze śniegu talerzyki.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

O kopalniach na Węgrzech – Centralne Muzeum Górnictwa w Sopron ⑩

Czy wiecie, że przez kilka wieków w epoce średniowiecza na Węgrzech miało miejsce 30-35% światowego wydobycia złota? Węgry były wówczas liczącym się ośrodkiem górniczym. Choć z górnictwa węgierskiego pozostało już niewiele, to nadal w całym kraju można znaleźć pamiątki dawnej świetności tej branży. My znaleźliśmy niezwykle interesujące ślady górnictwa węglowego w Sopron. Właśnie tutaj, w Górach Sporońskich (Soproni-Hegyseg), przez 200 lat znajdował się największy ośrodek górnictwa węglowego w kraju. Według legendy w 1753 r. pasterz ze wsi Bánfalva znalazł „palące się kamienie”, czyli węgiel. W 1789 r. we wsi Brennbergbánya założono kopalnię, która działała do 1952 r. Tutejsza kopalnia była najgłębsza na Węgrzech. W budynku maszyny wyciągowej znajduje się niewielkie muzeum górnictwa (Bányászati Emlékház). Pokonaliśmy sporo kilometrów krętą górską drogą, wąską i niebezpieczną w czasie ulewy, która nam towarzyszyła, by odnaleźć to muzeum. Po kilkakrotnym wpadaniu w ślepe odnogi drogi, z…

Dwa kamieniołomy (Węgry/Austria) ⑧ i ③

Czy kamieniołomy mogą być interesującym celem turysty nie będącego fascynatem geologii? Próbujemy się o tym przekonać podczas wyjazdu do Burgenlandu, krainy na granicy Austrii i Węgier. Tu, po dwóch stronach granicy, można zwiedzić dwa kamieniołomy.
Na początek zajrzyjmy do kamieniołomu węgierskiego. Tuż obok Sopron, jednego z największych węgierskich miast, położona jest miejscowość Fertőrákos. W jej zachodniej części, tuż obok drogi, znajduje się parking i wejście do kamieniołomu Fertőrákosi Kofejto. Od wejścia kierujemy się w górę na ścieżkę prowadzącą łąkami wokół kamieniołomu. W kierunku północnym roztacza się stąd widok na Jezioro Nezyderskie. Wąski pasek jeziora (jesteśmy zbyt nisko, by dojrzeć rozległość tego największego jeziora Austrii rozciągającego się na długości 34 km, z czego niewielka część znajduje się na Węgrzech) obramowany jest niskim pasmem wzgórz wyznaczającym północną granicę Burgenlandu. Przed jeziorem, po jego węgierskiej stronie, widać rozległy obszar nieuży…

Austriackie morze – Neusiedler See ⑧

Stepowe jezioro w alpejskim kraju? To może wydawać się niewiarygodne, ale jest jak najbardziej prawdziwe. I to kilkadziesiąt kilometrów od stolicy kraju. Choć podręczniki geografii podają, że największym jeziorem Austrii jest Jezioro Bodeńskie, to można śmiało nadać ten tytuł właśnie Jezioru Nezyderskiemu (Neusiedler See).Dużo większe Jezioro Bodeńskie, tylko w niewielkim fragmencie leży na terenie Austrii. Co prawda Neusiedler See również jest jeziorem granicznym, ale zdecydowanie większa jego część należy do Austrii (reszta do Węgier). Ponad 30 km długości i kilka km szerokości. Około 1,4 razy większe od największego jeziora (Śniardwy) w Polsce. Prawdopodobnie najlepsze miejsce na letni wypoczynek nad wodą na terenie Austrii, co powoduje, że latem wszystkie okoliczne ośrodki wypoczynkowe są przepełnione. Jezioro jest płytkie, w najgłębszym miejscu nie przekracza 2 m, dlatego jego wody są nieprzejrzyste. Ponadto zdecydowana większość jego brzegów jest porośnięta trzcinowiskami. Z t…